Najnowsze Wpisy

Z minionego poniedziałku: Komentarze (0)
10. września 2003 18:40:00
linkologia.pl spis.pl

„Było smętne popołudnie,

wiatr powiewał coś niemrawo,

słońce przyświecało złudnie,

senność zalewana kawą,

Przy zielonym płótnie stołu

wytężając wzrok przekrwiony

z psychicznego wylazł dołu

człowiek smutkiem naznaczony

Z drugiej strony, jakby z mroku

się wylania postać szara

przekrwionego nie ma wzroku

lecz się czuje nazbyt stara

Tak rozbicie po rozbiciu

czas im mija przy tym stole

chcą zapomnieć tu o życiu,

które bywa niewesołe...”

 

najlepsi gracze S&B :)

 

 

quenta_amarth : :

Gdzieś indziej niż tam Komentarze (3)
05. września 2003 04:52:00
linkologia.pl spis.pl

Rzeczywistość przepływa za zamkniętym oknem. Odseparowana, schematyczna codzienność chroni przed napływem jakichkolwiek emocji, daje poczucie bezpieczeństwa i ulotną kontrolę nad zdarzeniami. Odrętwienie efemerycznie przeradza się w błogi spokój i coś, co można nazwać namiastką zadowolenia. Owładniająca psychofizyczna inercja.

Nieprzejednany czas przesunął kolejną wskazówkę. Najtrudniej jest wrócić w niepewność i tłum. Przez niewielką szczelinę podświadomość sączy oddalone realia. Dotarłam na skraj. Pozostaje wahanie między duszniejącym schronieniem, a chłodem zewnętrza.

P.S. Remont skończony

 

quenta_amarth : :

Deszcz kończącego się lata Komentarze (0)
04. września 2003 03:20:00
linkologia.pl spis.pl

Fala opadła. Nagromadzone odczucia spłynęły po mnie wraz z deszczem kończącego się lata. Ich drobne krople zbiegały się w niewielkie strumienie, by zaraz potem rozpłynąć się przy próbie pochwycenia. Wilgoć w powietrzu, a oczy wciąż suche.

Zbudowałam schronienie z cukrowych parasolek, popołudniowych seansów, zielonego stołu i papierowych opowieści. Nie mam ochoty otwierać okna, ani wychodzić na zewnątrz.

 

Bezboleśnie snuję nierealne plany. Zbyt odległe, by rzeczywistość mogła zmyć ich obraz. Jednak wciąż wisi nad nimi widmo braku determinacji, środków i wskazówek na drodze. Małe przedsięwzięcia wzbudzają tylko zdradliwe poczucie powołania do pewnych działań. Niby marzenia nic nie kosztują ....usilnie próbuję cieszyć się z drobnych sukcesów - po dwóch nocach zmagań na reszcie rozbrzmiewa AINULINDALE.

   

 

quenta_amarth : :

linkologia.pl spis.pl

To niepokojące, gdy w domach książek czujesz się jak w sklepie ze słodyczami – niby masz na coś ochotę, ale nie bardzo wiesz na co. Ulubione smakołyki już się przejadły, więc beznamiętnie gapisz się na wszystko inne, a po chwili wychodzisz z pustymi rękami i nadal głodny. Po kilku balkonach i przystankach przełknęłam VogleraH.Vogler -Opowiadania fantastyczne- Smak tylko taki, że w końcu to fantastyka. W końcu w pewną środę natknęłam się na PiątkaT.Piątek -Kilka nocy poza domem- - „Satyra na współczesne media”, luźna, ironiczna, zaskakująca dosadnymi spostrzeżeniami, historia w puzzlach. „Pomówmy o myślach, których nie chcecie myśleć. O myślach, które was nachodzą i których nikomu nie powierzacie. Chcę was zapytać, jak często myślicie o złych rzeczach? Pamiętajcie, wszystko, co myślicie, ma taką samą wagę, jak to, co robicie. Bóg dał człowiekowi swoją własną moc, moc tworzenia. Ona na razie ograniczona jest do ludzkiego umysłu. Ale to jest ta sama moc, która stworzyła świat. Każda myśl kiedyś wyjdzie na jaw...”

Książki, które nas znajdują są INNE. Potrafią wyczekać na odpowiedni moment, by niepostrzeżenie znaleźć się gdzieś w zasięgu ręki. One najlepiej wiedzą, kiedy jesteśmy gotowi, żeby wkroczyć w ich historię. Im dziwniejsze jest miejsce i czas pierwszego czytania, tym lżej zapada się w fotel, gdy przekraczamy kolejne granice spiętych stron. Mówią dwugłosem i nigdy nie pozwalają zasnąć w autobusie. Niekiedy zostają na dłużej, żeby odpędzać demony zza okna. Gdy zaś po obejrzeniu okładki, zastanowimy się przez chwilę, ogarnia nas zdumienie, bo okazuje się, że zostaliśmy wybrańcami.

 

quenta_amarth : :

... Komentarze (2)
18. sierpnia 2003 22:06:00
linkologia.pl spis.pl

Palce grzęzną mi w klawiaturze. Nie umiem zebrać już myśli z tamtego dnia. W pamięci pozostały w większości tylko obrazy – migawki... koktajl truskawkowy, liście w sierpniowym słońcu i dźwięki jazzu nad spienioną szklanką. Wszystko było dobre, świat mały, a drogi przejezdne. Kruche odczucie nieograniczonych możliwości. Warto choć przez chwilę tego posmakować.

quenta_amarth : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293012345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

z-u-z-i-a | frutek | tamka-tamiki | dr-evil | theodor | Mailing